A+ A-

Nie wychowujcie swoich córek na Grzeczne

Nie wychowujcie swoich córek na Grzeczne.
Takie, które mówią przepraszam za każdym razem, kiedy zadają pytanie.
Które, mimo tego, że się spieszą,  przepuszczają w kolejce mężczyznę tylko dlatego, że mówi Ja tylko te dwie rzeczy.

Nie wychowujcie córek na dziewczyny, którym ktoś odbierze zasługi tylko dlatego, że ich domyślna odpowiedź to Oczywiście albo Jasne, nie ma problemu. Z uśmiechem, którego wymuszoność i automatyczność zaczną dostrzegać dopiero po kilkunastu latach jego codziennego eksponowania.
Nie wychowujcie córek tak, żeby nocami musiały płakać, bo pozwalały komuś długo się ranić, tak długo, że wydawało się, że to już na zawsze. A ten ktoś jednak odszedł.

Wychowujcie córki tak, żeby były w stanie nie tylko sobie wskazać, co jest nie w porządku. Żeby potrafiły wyznaczać swoje granice i mówić o nich głośno.
Wychowujcie je tak, żeby nie bały się podróżować nad ocean i odwiedzać obce kraje.
Nie tak, żeby słuchały opinii innych  i na tej podstawie budowały swoje. Nauczcie je budować własne opinie na podstawie świata. Obserwacji. Filmów. Rozmów. Książek.

Kwestionujcie, co o wychowaniu dziewczynek mówią media, sklepy z zabawkami i Instagram.
Pokażcie swojej córce Drogę Mleczną i powiedzcie jej, że ma prawo próbować robić wszystko, żeby polecieć w kosmos. Nie mówcie jej, że na pewno się uda. Ale, jeśli będzie ciężko pracować, jest szansa, że to się wydarzy.

Pokażcie jej, że ma prawo popełniać błędy i że błąd to nie koniec świata. Że może to być jego początek. Przygotujcie ją na burze, deszcze i  huragany, bo się zdarzą. Mogą wydarzać się często.  Ale to nic strasznego, jeśli będzie nosić w sobie siebie, prawdziwą i wierną swoim wartościom. Pozwólcie jej szybko zrozumieć, że nie huragany są problemem, a to, czy się ich boi.

Nie pozwalajcie, żeby wasze córki musiały dochodzić do tego wszystkiego same.
Bo wiele z nich w końcu to zrobi, po setkach upadków, z przemoczonymi butami, z powiekami, które będą chciały zamknąć i nie otwierać ich już nigdy.

W końcu jednak po raz kolejny je otworzą i wtedy zobaczą gwiazdy. Na nowo. Zaczną rozumieć konstelacje. Spojrzą na siebie i zrozumieją, że są warte tyle samo, co każdy inny, tylko, że więcej.
Powiedzą Nie.
I zrobią to znowu.

Dopiero wtedy ich Tak będzie miało posmak absolutu, zapach lata i soku ze świeżych moreli.

I chociaż brzmi to jak szczęśliwe zakończenie, nie pozwólcie, żeby zamiast was, uczyło ich tego życie.
Bo nie każda sobie z tym poradzi. I nie każdej się to uda.

Nie wychowujcie swoich córek na Grzeczne.

Wychowujcie je na kobiety, które będą zmieniać świat.

  • wielkahelena

    Och . To takie bliskie, takie o nas.