A+ A-

O spotykaniu właściwych osób we właściwym czasie

Nie wystarczy spotkać właściwych osób. Trzeba jeszcze spotkać je we właściwym czasie.

Od dziecka, zwracam się tu do dziewczyn i kobiet, karmione jesteśmy opowieściami, w których księżniczkę odnajduje książę. Książę przemierza dla księżniczki góry i doliny, przedziera się przez puszcze, zahacza o tajgę.

Stąd, kilka lat temu, popularność pewnych wpisów na Spotted: wpisz dowolne miasto, takich, w których chłopak opisuje dziewczynę, z którą rozmawiał w pociągu, rozmawiało im się tak dobrze, tak dobrze! Ale nie wymienili się numerami, nazwiskami, niczym, co można by znaleźć w social media. To współczesna bajka o Kopciuszku: chłopak zrobi wszystko, by odnaleźć dziewczynę z pociągu. Nie ma co prawda pantofelka, zamiast tego tworzy jej sensualny portret pamięciowy i wysyła go do całego królestwa.

Uwielbiamy takie opowieści o miłości, takie, w których czas i odległość nie grają żadnej roli, liczy się tylko uczucie.

Ale uczucie nie zawsze wystarcza.

Spotykasz osobę, gdy rozmawiasz z nią, chemia unosi się w powietrzu jak zapach goździków podczas gotowania zupy pho – i wszystko kończy się, zanim się zaczęło.
Jesteście z różnych krajów, a nie macie możliwości (odwagi, poduszki finansowej), żeby się przeprowadzić. Często w danym momencie nie jesteście gotowi  na to, żeby rzucić wszystko i wybrać się na Betelgezę (wyjechać w Bieszczady).
Jesteście zbyt młodzi i nieprawidłowo kierujecie swoim uczuciem, więc ono rozbija się w końcu o ścianę jak porcelanowy talerz.

Czasami spotykamy właściwą osobę, ale nie jesteśmy na nią gotowi. Albo ona nie jest gotowa na nas.

Historie o miłości, która przekracza czas, przestrzeń, przestrzeń międzygwiezdną i tajgę, bywają prawdziwe, ale nie muszą być prawdziwe.

Nie ma w tym nic złego.

Przyjdzie czas, kiedy właściwy będzie i czas, i osoba. Wtedy któreś z was, a prawdopodobnie oboje, zachowacie się jak książę z bajki, spotkacie się wpół drogi, na tajdze, i tam zbudujecie szałas, a potem miasto.

I są szanse, że będziecie żyć długo i szczęśliwie.

  • wielkahelena

    Bardzo podoba mi się poduszka finansowa i rozumiem, że w jaśku zamiast kury są banknoty. Zajmę się teraz podstawami budowy miast, by nie stracić dobrego momentu. 😉